Duże zmiany po aktualizacji Pirata 2.0

aktualizacja algorytmu a marketing internetowySpore zamieszanie wywołała niedawna aktualizacja algorytmów wyszukiwania Google o nazwach Pingwin i Panda, w wyniku czego znacznie ucierpiały serwisy internetowe oferujące treści niskich jakości, nastawione na potrzeby niezgodnego z regulaminem wyszukiwarki pozycjonowania. Kolejne uderzenie przyszło za sprawą Pirate 2.0. Ten algorytm wymierzony jest w piratów, a konkretnie w pozycje witryn internetowych, które rozpowszechniają bądź kierują do stron www rozpowszechniających treści chronione prawami autorskimi, w tym przede wszystkim muzykę, filmy i specjalistyczne oprogramowanie. Dotknęło to między innymi strony z torrentami.

Beneficjenci

Największymi beneficjentami nowego mechanizmu są naturalnie właściciele praw autorskich. Zyskali oni możliwość zgłaszania występowania publikacji naruszających ich prawa autorskie, w wyniku czego do akcji wkracza piratealgorithm i analizuje podlegający zgłoszeniu URL. Badaniu podlega wiele czynników, w tym częstotliwość zgłoszeń. Jeśli algorytm uzna stronę za piracką, usunie jaz wyników wyszukiwania, ale jeśli podpadnie mu tylko niewielki odsetek podstroi danego serwisu, nie zostanie on usunięty. Aktualizacja mechanizmu pozwoliła na karanie serwisów, w stosunku do których wpłynęła mniejsza liczba potwierdzonych zgłoszeń. Raport przejrzystości pokazuje, że możliwość zgłaszania naruszeń prawa jest bardzo popularna i każdego tygodnia Google jest informowane o kilkudziesięciu milionach adresów URL należących do kilkudziesięciu tysięcy domen. Reakcja polskiego Internetu Pirate 2.0 mocno uderza w polskie serwisy takie jak darkwarez.pl, chomikuj.pl czy chociażby peb.pl. Ich spadek w rankingach jest najbardziej widoczny, a to tylko pierwsza fala, ponieważ teraz szczególną troską zostaną objęte strony, na których pojawiają się słowa i frazy typu „pobierz”, „za darmo” lub „zobacz”. W najbliższym czasie można spodziewać się kontrofensywy internetowych piratów.